Kosmetyki ze śluzu ślimaka coraz bardziej popularne. Ale ile jest śluzu w tym śluzie?

Data wpisu: 16.06.2016
Zdjęcie główne #54 - Kosmetyki ze śluzu ślimaka coraz bardziej popularne. Ale ile jest śluzu w tym śluzie?

Kosmetyki na bazie śluzu ślimaka szturmem podbijają nowe rynki, także w Polsce. Nic w tym dziwnego, ponieważ pozytywny wpływ tej substancji na ludzką skórę jest już powszechnie znany i powszechnie doceniany. Ile jednak w tych kosmetykach jest faktycznie śluzu ślimaka?

Dlaczego śluz ślimaka jest tak pożądanym składnikiem wszelkiej jakości kosmetyków do pielęgnacji cery? Ponieważ ta substancja ma przede wszystkim właściwości gojące - wspomaga gojenie się ran, zmian trądzikowych i podrażnień. Doskonale wygładza i ujędrnia skórę, również naznaczoną procesem starzenia.

Kosmetyki na bazie śluzu ślimaka, choć niezbyt znane w Polsce, robią furorę na zachodzie Europy w Stanach Zjednoczonych, Azji czy Ameryce Południowej. Dobroczynne właściwości tej substancji doceniają najbardziej znane na świecie aktorki, modelki, piosenkarki oraz celebrytki.

Podstawą tych produktów jest śluz. Co warto więc  o nim wiedzieć? Jak działa na naszą cerę?

Śluz ślimaka stanowi naturalną i zbilansowaną kompozycję substancji koniecznych dla inicjowania i podtrzymywania procesów naprawczych skóry. Jest przede wszystkim bogaty w proteiny będące podstawowym budulcem komórek nabłonkowych. Stymuluje on produkcję kolagenu i elastyny w macierzy komórkowej, przez co wspomaga odnowę tkanki skórnej, jak również zmiękcza istniejące blizny powodując ich spłycanie. Dodatkowo, bogactwo antyoksydantów eliminuje wolne rodniki odpowiedzialne za niszczenie komórek i w efekcie starzenie skóry. Kolejnym niezwykle cennym składnikiem śluzu ślimaka jest kwas hialuronowy, który skutecznie walczy z istniejącymi już efektami starzenia, ponieważ posiada własność wiązania i zatrzymywania cząsteczek wody w komórkach zapewniając tym samym odpowiednie nawilżenie skóry.

Posiada również substancje aktywne, które pełnią zasadniczą rolę w leczeniu trądziku, a są to naturalny antybiotyk niwelujący bakterie trądzikowe oraz kwas glikolowy odpowiedzialny za prawidłowe procesy złuszczania martwego naskórka. Substancję pomocniczą stanowi alantoina, która łagodzi podrażnienia i przyspiesza proces gojenia się już istniejących zmian. Naukowcy potwierdzają, że skuteczność jego działania jest widoczna po 2 miesiącach, aczkolwiek pierwszymi efektami można cieszyć się już po 2 tygodniach.

W wyniku badań dowiedziono, że śluz ślimaka daje widoczne efekty w leczeniu chorób skóry takich jak: trądzik, rozszerzone pory i zaskórniki oraz przebarwienia i blizny, a ponadto zapobiega starzeniu się skóry i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia.

Jednak czy kupując w sklepie kosmetyk na bazie śluzu ślimaka, możemy być pewni, że otrzymujemy faktycznie to, co chcemy kupić?

Obecnie na polskim rynku praktycznie nie znajdziemy produktów kosmetycznych i leczniczych, opartych o śluz ślimaków. Jeśli zaś takowe nawet występują, to zawierają jedynie śladowe ilości tej substancji. Molluscoo, należąca do Grupy Polish Snail Holding chce to zmienić.

- Badaliśmy kilka obecnych już na rynku produktów kosmetycznych na bazie śluzu ślimaka. Byliśmy zdumieni, ale okazało się, że w wielu przypadkach ilość tych substancji była bardzo znikoma lub w ogóle nie występowały – mówi Paweł Piwowarski, wiceprezes firmy Polish Snail Holding. – Produkty oparte na śluzie dostarczonym przez Molluscoo będą zawierały największą ilość substancji czynnych śluzu ślimaka na rynku. Nawet o kilkaset procent większą, niż w produktach konkurencyjnych.

Podczas procesu badawczego w warunkach laboratoryjnych marka Molluscoo wyodrębniła trzy metody pozyskiwania śluzu ślimaków. Jak przekonują specjaliści firmy, jeden z nich okazał naprawdę rewolucyjne efekty.

- Mogę tylko powiedzieć, że dzięki zastosowaniu tej metody, uzyskujemy prawie do 90 procent więcej substancji czynnej w śluzie niż stosując tradycyjne metody – dodaje Paweł Piwowarski z firmy PSH.

Co to oznacza? Przede wszystkim to, że kosmetyki i medykamenty tworzone na bazie śluzu ślimaków Molluscoo będą posiadały największą ilość tych substancji czynnych wśród produktów dostępnych na rynku.

Zawartość śluzu ślimaka w tego typu kosmetykach to rzecz bardzo ważna, ponieważ właśnie jak największa ilość tej substancji decyduje o prawidłowym działaniu na naszą cerę kosmetyku. W przeciwny wypadku płacimy tylko za produkt o nazwie „śluz ślimaka”, ponieważ śluzu tam jest tyle, co nic.

Kupując kosmetyki ze śluzu ślimaka patrzmy więc uważnie na etykiety i sprawdzajmy, ile faktycznie w danym produkcie jest tej substancji. Jeśli takiej informacji nie ma, lub śluz ślimaka stanowi w produkcie jedynie śladowe ilości, lepiej omijać taki kosmetyk z daleka.

- Kosmetyki oparte na bazie śluzu ślimaka powinny posiadać co najmniej 5 procent tej substancji w swoim składzie. Bardzo często również okazuje się, że wiele kosmetyków zawiera w swoim składzie tzw. śluz motoryczny, który ślimaki wytwarzają przez skórę i zostawiają na ziemi – wyjaśnia Paweł Piwowarski. – On nie zawiera praktycznie żadnych właściwości leczniczych. Dobroczynny śluz znajduje się pod płaszczem wewnętrznym. Taki właśnie śluz pozyskuje Molluscoo.

Autor wpisu: Polish Snail Holding

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.